Pan jest panem, ma prawo robić wiele rzeczy swojemu słudze. Ta Latynoska prawdopodobnie dostała się do tego kraju nielegalnie, więc nie jest jej na rękę odmawianie tak bogatemu młodemu człowiekowi. I nie powiedziałbym, że nie czerpała przyjemności ze stosunku, o którym mowa.
Nie, aby wydać złodzieja na policję, dojrzały ochroniarz postanawia wykorzystać swoje obowiązki służbowe i samemu przeprowadzić rewizję osobistą. Robiąc to, bardzo się podnieciła i rozbudziła mężczyznę. Po takim gorącym, namiętnym seksie złodziej nie zostanie pociągnięty do odpowiedzialności prawnej i pewnie nie raz zajrzy do supermarketu ze swoim wielkim, twardym kutasem.